Turystyka

Wrak Evangelii w Costinești

wrak statku Rumunia

Wrak Evangelii to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji rumuńskiego wybrzeża Morza Czarnego. Statek o długości ponad 130 metrów leży około 180 metrów od plaży w Costinești, mniej więcej 30 km na południe od Konstancy. Wrak można oglądać z brzegu bezpłatnie i o każdej porze. Z bliska da się go zobaczyć podczas rejsu motorówką, wycieczki kajakiem lub nurkowania.

Jak zobaczyć wrak Evangelii?

Wrak leży na mieliźnie przy północnej części Costinești. Widać go już z plaży, dlatego nie trzeba wypływać w morze, aby zrobić zdjęcia i zobaczyć skalę statku.

Jeśli chcesz podpłynąć bliżej, masz kilka możliwości:

  • Wycieczki motorówką

W sezonie miejscowi operatorzy organizują krótkie rejsy w stronę wraku. To najprostszy sposób, aby obejrzeć z bliska zniszczony kadłub i zrobić zdjęcia od strony morza. Cena zależy od operatora, długości rejsu i liczby pasażerów.

  • Kajaki i niewielkie łodzie

Do wraku można również podpłynąć kajakiem lub małą łodzią. Przed wypłynięciem trzeba sprawdzić siłę wiatru, wysokość fal i prognozę pogody. Morze w tym miejscu potrafi szybko zmienić swój charakter.

Nie warto wpływać do wnętrza konstrukcji ani wspinać się na kadłub. Zardzewiała blacha, wystające elementy i osłabione fragmenty statku mogą być niebezpieczne.

  • Nurkowanie przy wraku

Podwodna część Evangelii przyciąga nurków, ale nie jest to miejsce na pierwsze samodzielne nurkowanie. Widoczność, fale i stan konstrukcji mogą się zmieniać. Najbezpieczniej zejść pod wodę z lokalnym przewodnikiem, który zna wrak i warunki panujące przy brzegu.

Co znajduje się w okolicy wraku Evangelia?

Plaża przy Evangelii

Przy wraku zaczyna się długa, dość wąska plaża ciągnąca się w stronę północną. Jest spokojniejsza niż centralna część kurortu. Niektóre jej odcinki wybierają naturyści, dlatego warto mieć to na uwadze podczas spaceru z dziećmi. Plaże naturystyczne można spotkać także w innych miejscowościach rumuńskiego wybrzeża, między innymi w Vama Veche.

Trasa wzdłuż wybrzeża

Okolica nadaje się również na wycieczkę rowerową. Wzdłuż wybrzeża prowadzą drogi i ścieżki, którymi można ruszyć w stronę Konstancy. Przed dłuższą trasą dobrze sprawdzić jej aktualny przebieg, ponieważ nie każdy odcinek musi mieć wydzieloną drogę dla rowerów.

Nocleg blisko natury

Około 2 km na północ od wraku, w stronę Eforie, można znaleźć miejsca wybierane przez osoby nocujące poza oficjalnymi kempingami. Przed rozstawieniem namiotu lub zaparkowaniem kampera warto sprawdzić aktualne przepisy i oznaczenia terenu. Zasady dotyczące biwakowania mogą się zmieniać, a część gruntów może należeć do prywatnych właścicieli.

Informacje praktyczne

Cena: oglądanie wraku z plaży jest bezpłatne.

Dostęp: plaża i punkt widokowy są dostępne przez całą dobę.

Najlepsza pora na zdjęcia: rano lub późnym popołudniem, gdy światło jest łagodniejsze. Przy wschodzie słońca wrak tworzy szczególnie ciekawą sylwetkę na tle Morza Czarnego.

Parkowanie: w sezonie Costinești jest zatłoczone, dlatego znalezienie wolnego miejsca blisko plaży może zająć trochę czasu. Samochody najczęściej parkują przy drogach prowadzących w stronę wybrzeża. Trzeba zwracać uwagę na znaki i nie blokować przejazdu.

Współrzędne GPS:

Wrak statku: 43.961106, 28.650095

Jak wygląda wrak Evangelii?

Morze od lat niszczy konstrukcję statku. Fale, słona woda i korozja sprawiły, że kadłub przełamał się na dwie części. Szczelina między nimi stopniowo się powiększa.

Nadbudówka w dużej mierze się zapadła. Na prawej burcie brakuje sporych fragmentów poszycia, a kolejne elementy mogą odrywać się podczas sztormów. Evangelia nadal robi ogromne wrażenie, ale jej wygląd nie jest stały. Zdjęcia wykonane kilka lat temu mogą wyraźnie różnić się od tego, co zobaczymy na miejscu dzisiaj.

Jak doszło do osiadania statku na mieliźnie?

E Evangelia osiadła na mieliźnie 15 października 1968 roku. Statek płynął bez ładunku z Rijeki, leżącej w ówczesnej Jugosławii, do Konstancy. Do celu brakowało mu około 16 mil morskich, czyli niespełna 30 km.

Na wysokości Costinești jednostka weszła na skały i utknęła blisko brzegu. Jako oficjalną przyczynę zdarzenia podawano gęstą mgłę i trudne warunki nawigacyjne.

Wypadek czy celowe działanie?

Krótko po zdarzeniu pojawiły się pogłoski, że statek mógł zostać celowo skierowany na mieliznę, aby jego właściciele otrzymali odszkodowanie. Historia ta do dziś pojawia się w przewodnikach i opowieściach mieszkańców. Nie należy jednak przedstawiać jej jako potwierdzonego faktu.

Ściągnięcie tak dużej jednostki z mielizny oraz jej naprawa okazały się nieopłacalne. Statek uznano za stratę całkowitą i pozostawiono przy brzegu. Z czasem porzucony kadłub stał się jednym z symboli Costinești.

Historia statku E Evangelia

Statek zbudowano w 1942 roku w stoczni Harland and Wolff w Belfaście. Powstał dla brytyjskiego Ministerstwa Transportu Wojennego i początkowo nosił nazwę Empire Strength.

W kolejnych latach zmieniał właścicieli oraz nazwy. Pływał jako Saxon Star, później jako Redbrook, a od 1965 roku jako E Evangelia. Jego morska historia zakończyła się trzy lata później u wybrzeży Rumunii.

Dane techniczne MV E Evangelia

Pojemność rejestrowa brutto: 7355 GRT

Pojemność pod pokładem: 6771

Pojemność rejestrowa netto: 5120 NRT

Długość całkowita: 131,5 m

Szerokość: 17,5 m

Zanurzenie: 11,79 m

Wysokość boczna: 10,2 m

Napęd: silnik Diesla Burmeister & Wain wyprodukowany przez Harland and Wolff

Moc rejestrowa silnika: 490 NHP

Czy warto zobaczyć wrak Evangelii?

Wrak Evangelii warto odwiedzić nawet podczas krótkiego pobytu w Costinești. Jest dobrze widoczny z plaży, nie trzeba kupować biletu, a spacer z centrum kurortu nie wymaga specjalnych przygotowań.

Największe wrażenie robi skala statku. Dopiero z bliska widać, jak duża jest to konstrukcja i jak mocno zmieniły ją dziesiątki lat spędzonych w morzu. To dobre miejsce na spacer, zdjęcia i spokojniejszy odpoczynek poza najbardziej zatłoczoną częścią kurortu.

koon
W przypadku artykułów sponsorowanych serwis koon.pl nie odpowiada za poprawność, kompletność ani jakość zamieszczonych informacji. Ewentualne szkody wynikające z ich użycia ponosi autor treści, do której prowadzi link, a nie właściciel strony.